-Mamo ktoś śpi w moim pokoju !-
zaczołem sie wydzierać po kuchni
-Paweł uspokój sie to twoja
przyrodnia siostra.
-Co ?!?!?!?!?!?!
-No tak przez rok będziesz z nią
dzielił pokój.
-Nie ma mowy mam 20 lat kumpli i
dziewczyne też chce ich sprowadzać do domu.
-No dobrze uspokój sie już poradzisz
sobie.
-Mamo a gdzie moja prywatność ?
-Oj skarbie poradzisz sobie to tylko
rok. I pamiętaj teraz jest twoją siostrą a ty jej bratem.
-Ok
Angelika
Obudziły mnie krzyki więc
postanowiłam sprawdzić kto o 9 rano robi taki hałas. Zajrzałam do kuchni była
tam Maria która robiła śniadanie
-Witaj Mario- posłałam jej promienny
uśmiech
-Dzień dobry księżniczko jak sie
spało ?- odwzajemniła go
-Świetnie. Tylko obudziły mnie jakieś
krzyk.
-Tak potrafi krzyczeć tylko mój syn.
Angeliko to jest Paweł
-Czee.- burknął niezadowolony
popijając kawe.
-Hej- odpowiedziałam nieśmiało
-Paweł jest moim synem ma 20 lat i
jutro idziecie razem do szkoły
-No świetnie- burknął Paweł
-Wybaczcie mi ale musze wyjść do
pracy. Paweł bądź grzeczny i uważaj na siotre pokaż jej miasto albo poróbcie
coś. Pa dzicei
-Do widzenia- odpowiedziałam
promieniąc sie
-No to co chcesz robic ?
-Nie wiem
-Idziemy sie przejść ?
-Okej. Pójde sie przebrać
Matko dlaczego ja sie przy nim
rumienie ok koniec już. Tylko w co ja sie ubiore ? A wiem ^^ Wybór padł na
spodenki wkońcu mamy maj i jest cieplutko i czarna bokserka.
-Okej jestem gotowa możemy iśc
-Ok to idziemy
Paweł zaczoł oprowadzać mnie po
okolicach. Przyznaje Wawa jest super. Z zamyśleń wyrwał mnie głos jakiegoś
chłopka.
-Ejeje Paweł co ty tam masz ?
-Siema Łukasz. A to moja siostra
-Stary ty masz siostre ? - powiedział
drugi chyba kolega Pawła
-Przyrodnia
-Uuuuu to możemy poderać - powiedział
Łukasz
-Raczej trzymajcie sie od niej z
daleko- Paweł obioł mnie ramienim - Jest moja ja sie nią zajme- popatrzył na
mnie i przybliżył twarz do mojej
-Yyyyy... cześć jestem Angelika-
odsunełam sie od niego
-Jestem Łukasz a to jest Szymek
Piotrek Adam i Kuba
-Siema - przywitali sie grupowo
Znów poczułam jak Paweł mnie
obejmuje.
-No to my już sobie
pójdziemy-powiedział do swych kumpli
-A wpadniecie dzisiaj do klubu ? -
krzyknoł do nas Łukasz
-Pewnie o 21 przy barze.
Szliśmy z Pawłem przez Wawe a on
nadal mnie obejmował.
-Paweł dlaczego mnie obejmujesz
-A nie moge ?
-Wolałbym żebyś mnie puścił.
-Okej
Około godziny 15 wróciliśmy do domy.
Miasto było piękne.
-A Mari jeszcze nie ma?
-Wróci jutro o 6
-Aha
-Zrobie ci coś do jedzenie pewnie
jesteś głodna ?
-Sama sobie poradze
-Nalegam
-No okej
-No to siadaj do stołu
Usiadłam przy stole bacznie
obserwując Pawła.Musze przynać że jest bardzo przystojny.
-Prosze bardzo obiad gotowy
-Dziękuje
Paweł usiadł na przeciw mnie i
bacznie mi sie przyglądał
-A ty nie jesz? - zapytałam
-Nie jestem głodny
Jedząc zauważyłam że przygląda mi sie
badawczo. Jakby miał mnie pochłaniać wzrokiem.Może wydaje sie to śmieszne ale
tak jest. Patrzy sie na każdy skrawek mojego ciała. Gdy skończyłam jeść
postanowiłam zabrać sie za zmywanie. Po umyciu naczyń odwróciłam sie w strone
Pawła i znów błądził wzrokiem po moim ciele.
-Przeprszam-odparł lekko zmieszany
-Spoko, wiesz co ja ide coś poczytać.
Jak będziesz mnie potrzebował bede w pokoju.
-Spoko
Paweł
Kurcze przyłapała mnie. Hmm zabiore
ją dzisiaj na impreze zobaczymy jak sie rusza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz