sobota, 8 lutego 2014

3.Hałaśliwy poranek


-Mamo ktoś śpi w moim pokoju !- zaczołem sie wydzierać po kuchni
-Paweł uspokój sie to twoja przyrodnia siostra.
-Co ?!?!?!?!?!?!
-No tak przez rok będziesz z nią dzielił pokój.
-Nie ma mowy mam 20 lat kumpli i dziewczyne też chce ich sprowadzać do domu.
-No dobrze uspokój sie już poradzisz sobie.
-Mamo a gdzie moja prywatność ?
-Oj skarbie poradzisz sobie to tylko rok. I pamiętaj teraz jest twoją siostrą a ty jej bratem.
-Ok
Angelika
Obudziły mnie krzyki więc postanowiłam sprawdzić kto o 9 rano robi taki hałas. Zajrzałam do kuchni była tam Maria która robiła śniadanie
-Witaj Mario- posłałam jej promienny uśmiech
-Dzień dobry księżniczko jak sie spało ?- odwzajemniła go
-Świetnie. Tylko obudziły mnie jakieś krzyk.
-Tak potrafi krzyczeć tylko mój syn. Angeliko to jest Paweł
-Czee.- burknął niezadowolony popijając kawe.
-Hej- odpowiedziałam nieśmiało
-Paweł jest moim synem ma 20 lat i jutro idziecie razem do szkoły
-No świetnie- burknął Paweł
-Wybaczcie mi ale musze wyjść do pracy. Paweł bądź grzeczny i uważaj na siotre pokaż jej miasto albo poróbcie coś. Pa dzicei
-Do widzenia- odpowiedziałam promieniąc sie
-No to co chcesz robic ?
-Nie wiem
-Idziemy sie przejść ?
-Okej. Pójde sie przebrać
Matko dlaczego ja sie przy nim rumienie ok koniec już. Tylko w co ja sie ubiore ? A wiem ^^ Wybór padł na spodenki wkońcu mamy maj i jest cieplutko i czarna bokserka.
-Okej jestem gotowa możemy iśc
-Ok to idziemy
Paweł zaczoł oprowadzać mnie po okolicach. Przyznaje Wawa jest super. Z zamyśleń wyrwał mnie głos jakiegoś chłopka.
-Ejeje Paweł co ty tam masz ?
-Siema Łukasz. A to moja siostra
-Stary ty masz siostre ? - powiedział drugi chyba kolega Pawła
-Przyrodnia
-Uuuuu to możemy poderać - powiedział Łukasz
-Raczej trzymajcie sie od niej z daleko- Paweł obioł mnie ramienim - Jest moja ja sie nią zajme- popatrzył na mnie i przybliżył twarz do mojej
-Yyyyy... cześć jestem Angelika- odsunełam sie od niego
-Jestem Łukasz a to jest Szymek Piotrek Adam i Kuba
-Siema - przywitali sie grupowo
Znów poczułam jak Paweł mnie obejmuje.
-No to my już sobie pójdziemy-powiedział do swych kumpli
-A wpadniecie dzisiaj do klubu ? - krzyknoł do nas Łukasz
-Pewnie o 21 przy barze.
Szliśmy z Pawłem przez Wawe a on nadal mnie obejmował.
-Paweł dlaczego mnie obejmujesz
-A nie moge ?
-Wolałbym żebyś mnie puścił.
-Okej
Około godziny 15 wróciliśmy do domy. Miasto było piękne.
-A Mari jeszcze nie ma?
-Wróci jutro o 6
-Aha
-Zrobie ci coś do jedzenie pewnie jesteś głodna ?
-Sama sobie poradze
-Nalegam
-No okej
-No to siadaj do stołu
Usiadłam przy stole bacznie obserwując Pawła.Musze przynać że jest bardzo przystojny.
-Prosze bardzo obiad gotowy
-Dziękuje
Paweł usiadł na przeciw mnie i bacznie mi sie przyglądał
-A ty nie jesz? - zapytałam
-Nie jestem głodny
Jedząc zauważyłam że przygląda mi sie badawczo. Jakby miał mnie pochłaniać wzrokiem.Może wydaje sie to śmieszne ale tak jest. Patrzy sie na każdy skrawek mojego ciała. Gdy skończyłam jeść postanowiłam zabrać sie za zmywanie. Po umyciu naczyń odwróciłam sie w strone Pawła i znów błądził wzrokiem po moim ciele.
-Przeprszam-odparł lekko zmieszany
-Spoko, wiesz co ja ide coś poczytać. Jak będziesz mnie potrzebował bede w pokoju.
-Spoko
Paweł
Kurcze przyłapała mnie. Hmm zabiore ją dzisiaj na impreze zobaczymy jak sie rusza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz