..........................................................................................................................................................................
Jestem Angelika mieszkam sobie w
Opolu z moją rodziną. Z moją Mamą, starszym bratem i tatą. Mój tata pracuje
bardzo daleko z czego nie jestem zadowolona. Bo bardzo rzadko go widuję. Z tego
powodu moja mama powiedziała mi że wyjeżdżam do jej koleżanki.
-Wyjechać ale jak to ?-Zaczełam krzyczeć na
mame nie wiedząc o co jej chodzi. - Ale jak to wyjeżdżam ? Mamo ?!
-Posłuchaj
to nie jest łatwe jak i dla mnie i dla ciebie. Musze wyjechać do ojca. Wiesz ze
ostatnio nie czuje sie najlepiej ! Ale nie martw sie trafisz to rodziny
zastępczej do mojej koleżanki. Wyjedziesz jeszcze dzisiaj do
Warszawy.-Powiedziała ze spokojem moja mama
-Ale mamo
nie moge jechać z wami ? Lub zostać z Adrianem (mój starszy brat)? Albo u cioci
? No mamo ?
-U cioci
jest ich już za dużo dobrze o tym wiesz. Ze mną nie możesz jechać ponieważ masz
szkołe. Z Adrianem odpada on zamieszka u Ani ( jego dziewczyna) Musisz wybrać
chcesz jechać do Warszawy czy do babci do Szwajcarii ?
-Wawa-
odpowiedziałam ze smutkiem
-Kochanie
wróce za rok. Spakuje cie.
Po wyjściu
mamy usiadłam na łóżku i zaczęłam szlochać w poduszke. Blade światło zachodu
słońca padały na moją twarz.
-Trudno
skoro musze wyjechać. I nie ma innej opcji. Przetrwam to. Przecież to tylko
rok.
3 godziny
później... Peron
-Nie chce
wyjeżdżać boje sie nie znam ich. Włogóle jak ich rozpoznam ?
-Nie martw
sie gwarantuje że są bardzo mili. Ona cie rozpozna widziała cie już na
zdjęciach. Wie jak wyglądasz niczym sie nie martw.
-A jak mi
sie tam nie spodoba i co ze szkołą ?
-Do szkoły
jesteś już tam zapisana. A jak ci sie nie spodoba napisz lub zadzwoń na skype
odbiorę cie.
-Obiecujesz
?
-Obiecuje.
Pa kochanie bądź grzeczna bardzo cie kocham.Za rok po ciebie przyjade do
Warszawy uważaj na siebie.
-Ja ciebie
też mamo.
I
odjechałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz