sobota, 8 lutego 2014

1;Początek


Bede pisała w pierwszej osobie ;p Narazie pisze jako Angelika ^^ Wybrane miasta imoina i wiek bohaterów jest przypadkowy !
..........................................................................................................................................................................
 Jestem Angelika mieszkam sobie w Opolu z moją rodziną. Z moją Mamą, starszym bratem i tatą. Mój tata pracuje bardzo daleko z czego nie jestem zadowolona. Bo bardzo rzadko go widuję. Z tego powodu moja mama powiedziała mi że wyjeżdżam do jej koleżanki.
 -Wyjechać ale jak to ?-Zaczełam krzyczeć na mame nie wiedząc o co jej chodzi. - Ale jak to wyjeżdżam ? Mamo ?!
-Posłuchaj to nie jest łatwe jak i dla mnie i dla ciebie. Musze wyjechać do ojca. Wiesz ze ostatnio nie czuje sie najlepiej ! Ale nie martw sie trafisz to rodziny zastępczej do mojej koleżanki. Wyjedziesz jeszcze dzisiaj do Warszawy.-Powiedziała ze spokojem moja mama
-Ale mamo nie moge jechać z wami ? Lub zostać z Adrianem (mój starszy brat)? Albo u cioci ? No mamo ?
-U cioci jest ich już za dużo dobrze o tym wiesz. Ze mną nie możesz jechać ponieważ masz szkołe. Z Adrianem odpada on zamieszka u Ani ( jego dziewczyna) Musisz wybrać chcesz jechać do Warszawy czy do babci do Szwajcarii ?
-Wawa- odpowiedziałam ze smutkiem
-Kochanie wróce za rok. Spakuje cie.
Po wyjściu mamy usiadłam na łóżku i zaczęłam szlochać w poduszke. Blade światło zachodu słońca padały na moją twarz.
-Trudno skoro musze wyjechać. I nie ma innej opcji. Przetrwam to. Przecież to tylko rok.
3 godziny później... Peron
-Nie chce wyjeżdżać boje sie nie znam ich. Włogóle jak ich rozpoznam ?
-Nie martw sie gwarantuje że są bardzo mili. Ona cie rozpozna widziała cie już na zdjęciach. Wie jak wyglądasz niczym sie nie martw.
-A jak mi sie tam nie spodoba i co ze szkołą ?
-Do szkoły jesteś już tam zapisana. A jak ci sie nie spodoba napisz lub zadzwoń na skype odbiorę cie.
-Obiecujesz ?
-Obiecuje. Pa kochanie bądź grzeczna bardzo cie kocham.Za rok po ciebie przyjade do Warszawy uważaj na siebie.
-Ja ciebie też mamo.
I odjechałam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz